|
03.10.2006
Nasz „krótki” wyjazd rozpoczął się od odbioru
najnowszych, sportowych skrzydeł w siedzibie
producenta w szwajcarskim THUN, gdzie odbyła się
prezentacja dla naszych pilotów.
Następnego dnia od razu pojechaliśmy przetestować
nowe zabawki w „kultowym” Fieschu. Mimo jesieni
można było polatać nad najdłuższym lodowcem Alp − 23
kilometrowym Aletschgletscher. Wrażenia zapierające
dech w piersiach!
A skrzydła − no cóż − wszyscy "zachorowali".
Potrzeba bliskości z nowymi Omegami7 oraz pogoń za
centrum wyżu, zaowocowały w kolejności lataniem w
Canazei (tutaj podrawiamy spotkaną Bąblową ekipę),
Bassano i na końcu w Meduno. Taki krótki wypad na
którym przejechaliśmy 3500 km....
przygotował: Grzegorz Olejnik
Kilka zdjęć z wyjazdu znajdziecie w galerii:
folder
Szwajcaria (wrzesień 2006)
folder
Dolomity (wrzesień 2006).
wróć do archiwum aktualności
|
|